top

Archiwum

Informacja Głównego Lekarza Weterynarii na temat ograniczeń w handlu produktami drobiarskimi w związku z ptasią grypą


Unia Europejska zakazała eksportu polskiego drobiu z pięciu powiatów. Chodzi o powiaty: włocławski, płocki, sierpecki, gostyniński, lipieński - dowiedziała się TVN24. Zakaz wchodzi w życie dziś o godz. 17.00 i potrwa co najmniej do końca grudnia.

- Zakres terytorialny zakazu obejmuje strefę zapowietrzoną, strefę zagrożoną i strefę buforową - wyjaśnił zastępca głównego lekarza weterynarii Krzysztof Jażdżewski, który w Brukseli wziął udział w posiedzeniu unijnych ekspertów weterynaryjnych. Poparli oni decyzję KE. Jażdżewski podkreślił, że KE i eksperci po prostu zatwierdzili środki wprowadzone przez polskie władze. - To, co strona polska zaproponowała, zostało przyjęte. Restrykcje obejmują mały obszar, z uwagi na to, że ocena podjętych działań jest pozytywna - stwierdził.

Jażdżewski dodał, że zgodnie z unijnymi przepisami wprowadzenie zakazu eksportu z całej Polski mogłoby nastąpić w przypadku wystąpienia wielu rozproszonych ognisk grypy ptaków. - To nie ma miejsca, choć nie mogę obiecać, że nie wykryjemy kolejnego ogniska. Ale robimy w tej chwili wszystko, by nie doszło do zarażenia w innych gospodarstwach - powiedział.

W Polsce mięso sprzedawać można
Zakaz eksportu mięsa do krajów UE obejmuje większy obszar niż zakaz uboju i sprzedaży na rynek polski. Zastępca głównego lekarza weterynarii tłumaczył, że trzeba było dokładnie wyznaczyć teren na potrzeby krajów UE. - Gdyby w ogóle nie wyznaczano takich stref, to państwa członkowskie mogłyby być zdezorientowane: jedno zablokowałoby całą Polskę, inne dwa-trzy województwa. Jest to element profilaktyki - dodał. W Polsce obszar jest mniejszy, ponieważ zdaniem Głównego Lekarza Weterynarii Ewy Lech mięso nie jest niebezpieczne.

Za zakaz nie będzie odszkodowań
Drób i mięso, które nie będą mogły być eksportowane do innych krajów UE, ale mogą trafić do sprzedaży w Polsce, będzie znakowane "na rynek krajowy". Krzysztof Jażdżewski wyjaśnił także, że rolnikom, którzy poniosą straty z powodu wprowadzenia zakazu, nie należą się odszkodowania. - Odszkodowanie należy się za ubój z nakazu - powiedział.


Unia potwierdza działania Polski
Decyzja unijnych ekspertów jest potwierdzeniem środków, które zostały już podjęte przez polskie władze. Po informacji o pojawieniu się wirusa, wokół dwóch ferm wyznaczono 3-kilometrową strefę zapowietrzenia i 10-kilometrową strefę zagrożenia. Nakazano również ubój drobiu na obu fermach, co już nastąpiło.

Jeszcze w poniedziałek prewencyjnie zagazowany zostanie drób z ok. 30 gospodarstw rolnych pod Brudzeniem Dużym (Mazowieckie), z którym miały kontakt osoby pracujące na dwóch fermach indyczych w Uniejewie i Myśliborzycach, gdzie wykryto H5N1.

Źródło - TVN 24

powrót