top

Archiwum

„Gazeta Wyborcza” o konferencji: „Rolnictwo i przemysł spożywczy cztery lata po rozszerzeniu Unii Europejskiej”


Konferencja została zorganizowana przez Szkołę Główną Handlową w dniu 5 maja 2008 r.

”Największym wyzwaniem dla Europy są dziś galopujące ceny żywności. Za półtora miesiąca Bruksela przedstawi propozycje zmian w polityce rolnej, które ten wzrost mogą przyhamować.
Taką zapowiedź złożyła wczoraj w Warszawie komisarz ds. rolnictwa Unii Mariann Fischer Boel. Przyjechała na zorganizowaną przez SGH konferencję podsumowującą sytuację w polskim rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym w cztery lata po integracji z UE.

- Skok się udał, możemy powiedzieć, że nowe kraje wykorzystały szanse rozwoju rolnictwa - stwierdziła Fischer Boel.

Zdaniem pani komisarz nowe kraje przestrzegają unijnych standardów w produkcji żywności, a rynki rolne sprawnie w nich funkcjonują. Dochody gospodarstw rolnych wzrosły o 40 proc. Na ten wzrost składają się dopłaty bezpośrednie, wyższe ceny produktów rolnych i wzrost eksportu do krajów starej Piętnastki. Według Fischer Boel tempo wzrostu dochodów rolniczych w tych krajach utrzyma się do roku 2014 - do tego czasu zwiększą się o kolejne 40 proc.

Jednak, na co zwracała uwagę większość uczestników wczorajszej konferencji, Polska i cała Unia stoją przed nowym wyzwaniem, którym jest drożejąca żywność. Unia od czterech lat ogranicza produkcję żywności, bo zbyt wiele do jej przechowywania i eksportowania musiała dopłacać. Zmieniono więc politykę rolną, zamieniając dopłaty do produkcji na dopłaty hektarowe i przerzucając nacisk ze zwiększania produkcji na ochronę obszarów wiejskich i środowiska.

Skutek jest taki, jak przyznał przewodniczący komisji ds. rolnictwa Parlamentu Europejskiego Neil Parish, że zniknęły już z Europy góry masła i mięsa. A Fischer Boel stwierdziła wręcz: - Powinniśmy produkować coraz więcej, bo rośnie popyt na żywność na świecie.

Za mniej więcej półtora miesiąca Komisja Europejska przedstawi propozycje zmian w polityce rolnej UE. Wiadomo już teraz, że te propozycje mają znieść ograniczenia w produkcji mleka. - Na świecie jest boom na produkty mleczarskie i powinniśmy naszym producentom umożliwić odpowiedź na ten boom - powiedziała Fischer Boel.

Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego ceny żywności będą rosły także w tym roku. Jednak ten wzrost nie będzie większy niż o 5-7 proc. (jeszcze w kwietniu wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak mówił o 15 proc.).

Według Sawickiego wzrost cen żywności na świecie spowodowany jest głównie wysokimi cenami paliw, które podnoszą koszty produkcji w rolnictwie, oraz spekulacjami na giełdach rolnych. Jednocześnie stwierdził, że na ceny tylko w niewielkim stopniu wpłynęły biopaliwa, gdyż ich produkcja w Europie nadal jest minimalna.

Sawicki przestrzegał też przed zbytnim otwarciem europejskich rynków dla żywności z krajów trzecich. - To nie rozwiąże problemu drożejącej żywności. Jeśli wpuścimy do nas tanią żywność bez żadnych ograniczeń, to nasi producenci zbankrutują. A wtedy szybko okaże się, że tania żywność z trzeciego świata bardzo podrożeje, kiedy z rynku znikną rolnicy europejscy."

Źródło: „Gazeta Wyborcza” (6 maja 2008 r.) powrót