top

Archiwum

Delegaci Izby reprezentowali polski sektor jajczarski na Konferencji ZVE - Centralnego Związku Jajczarskiego, który odbył się 16 października 2004 r. w Wiedniu


Prezes Izby – Prof. dr hab. Stanisław Wężyk oraz przedstawiciele władz Sekcji Producentów, Dystrybutorów i Przetwórców Jaj już po raz drugi byli gośćmi corocznego zjazdu Centralnego Związku Jajczarskiego, na zaproszenie szefa tej organizacji Caspara von der Crone.

Inicjatorem i organizatorem wyjazdu do Austrii, podobnie jak w październiku 2003 r. na konferencję w Waimarze, był dr Krzysztof Kloczkowski – HARTMANN Polska Sp. z o.o. – Z-ca Przewodniczącego Sekcji.

 

Caspar von der Crone - szef ZVE

i Krzysztof Kloczkowski - HARTMANN POLSKA Sp. z o.o.

 

Tym razem nasza delegacja uczestniczyła w zjeździe już jako formalny członek EPEGA – Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Jaj, Dziczyzny i Drobiu, w którego strukturach funkcjonuje ZVE.

 

Przedstawiciele Krajowej Izby podczas obrad ZVE

od lewej: Krzysztof Lenartowski, Mariusz Pachura,

Kazimierz Musioł, Prof Wężyk

 

Zjazd poświęcony był głównie aktualnej sytuacji na europejskim i światowym rynku jaj.

Najwięcej danych, zaprezentowanych w referatach Prof. H.W. Windhorsta i dr H. Langa, dotyczyło rynku niemieckiego. Dane te są dla polskich producentów i dystrybutorów jaj niezmiernie interesujące, ponieważ rynek niemiecki pełni funkcję barometru dla polskiego sektora jajczarskiego, nie tylko ze względu na najbliższe sąsiedztwo. Niezmiernie ważna jest obserwacja trendów w sieciach handlowych dotyczących preferowania sprzedaży jaj pochodzących z tzw. alternatywnych systemów chowu kur nieśnych.

Szczegółowe sprawozdanie z konferencji ZVE autorstwa prof. Stanisława Wężyka pt. „Co z tymi jajami?” zostanie opublikowane w listopadowym „Polskim Drobiarstwie”.

Prezes Izby, na podstawie danych ZVE o pogłowiu kur nieśnych i kształtowaniu się cen jaj w poszczególnych krajach członkowskich, podjął się w tym artykule próby odpowiedzi na zasadnicze pytanie co z tych obserwacji wynika dla polskiej produkcji jaj.

„O ile ceny na polskie jaja nie zejdą poniżej średnich cen rynku unijnego, to o sprzedaży jaj na rynek europejskiej wspólnoty nie ma co marzyć. Pewne jest natomiast, że tak jak do Niemiec, zaczną do nas napływać w coraz większej ilości, wysokiej jakości i o wiele tańsze jaja holenderskie, duńskie czy też hiszpańskie i portugalskie, a być może i niemieckie.

W tym względzie prawa rynku działają bezwzględnie i nawet największy patriota nie zapłaci więcej za jajko tylko dlatego, że jest polskie.”

powrót