top

Archiwum

Nowelizowana ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich niezgodna z unijnym prawodawstwem zootechnicznym


Sejm uchwalił w dniu 12 marca 2004 r., na podstawie rządowego projektu nowelizacji ustawy, jedynie kosmetyczne zmiany w dotychczasowych przepisach ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r . o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich.

Resort rolnictwa nadal nie zamierza zmienić krajowych przepisów dotyczących nadzoru nad reprodukcją, wylęgami drobiu oraz handlem jajami wylęgowymi i pisklętami, pomimo załączonego do projektu ustawy uzasadnienia, że celem nowelizacji ustawy jest dostosowanie krajowego prawa do unijnego prawodawstwa zootechnicznego.

Przekazane do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Sejmu i Senatu RP wnioski Zarządu Izby o wyłączenie drobiu z przepisów ustawy, nie zostały uwzględnione.

Dla autorów przepisów i dla ustawodawcy nie ma znaczenia argument, że przepisy Unii Europejskiej nie przewidują administracyjnej kontroli zootechnicznej nad produkcją materiału reprodukcyjnego drobiu i jajami wylęgowymi oraz nad handlem tymi produktami.

Kluczem do odpowiedzi na pytania: dlaczego unijne prawodawstwo zootechniczne nie obejmuje drobiu i dlaczego w międzynarodowym obrocie materiałem reprodukcyjnym i jajami wylęgowymi nie są wymagane świadectwa rodowodowe i zaświadczenia hodowlane, jest definicja kontroli zootechnicznej zawarta w Dyrektywie Rady z 26 czerwca 1990 r. dotycząca kontroli weterynaryjnych i zootechnicznych stosowanych w handlu wewnątrz Wspólnoty, pewnymi żywymi zwierzętami i produktami, z myślą o zakończeniu tworzenia rynku wewnętrznego:

„kontrola zootechniczna” oznacza jakąkolwiek fizyczną i/lub administracyjną formalność, która odnosi się do zwierząt objętych tą Dyrektywą, wspomnianych w sekcji II Załącznika A i która jest zamierzona dla bezpośredniego lub pośredniego doskonalenia ras zwierząt.

Określone w definicji cele kontroli zootechnicznej jednoznacznie wyjaśniają dlaczego wymieniona sekcja II Załącznika A nie obejmuje drobiu, a dotyczy jedynie hodowli bydła, świń, owiec i kóz oraz koniowatych.

Żywy drób i jaja wylęgowe zostały wymienione w załączniku B do tej Dyrektywy jako podlegające jedynie wymaganiom obowiązującym w handlu tymi produktami.

W wystąpieniach do resortu rolnictwa i do parlamentarnych komisji rolnictwa i rozwoju wsi, Zarząd Izby stwierdził, że określone w ustawie pojęcia hodowli i dokumentacji hodowlanej, są, w odniesieniu do reprodukcji drobiu, nieprawidłowo interpretowane.

Uzasadnieniem tego stwierdzenia są następujące metody stosowane przez hodowców (firmy hodowlane) w produkcji materiału reprodukcyjnego drobiu:

- programy genetycznego doskonalenia wartości hodowlanej drobiu realizowane są jedynie w rodach, utrzymywanych w fermach zarodowych. W wyniku krzyżowania rodów, uzyskuje się ojcowskie oraz mateczne linie męskie i żeńskie, wykorzystywane w komercyjnym

(towarowym) krzyżowaniu,

- nie ma zatem podstaw, aby wprowadzać obowiązek otwierania i prowadzenia ksiąg hodowlanych dla rodów drobiu oraz wpisywania do rejestrów produktów krzyżowania tych rodów,

- dokumentacja hodowlana, określana w ustawie jako księgi i rejestry drobiu, stanowi wewnętrzną dokumentację producenta materiału prarodzicielskiego i komercyjnych zestawów rodzicielskich drobiu, a dane zawarte w tej dokumentacji stanowią jego własność twórczą, chronioną prawem własności przemysłowej.

Wszystkie zapisy nowelizowanej ustawy, ustanawiające nadzór „hodowlany” nad drobiem, są sprzeczne z ustawowymi definicjami: „księga zwierząt hodowlanych” i „zwierzę hodowlane czystorasowe”. Z definicji tych jednoznacznie wynika, że księgi, stanowiące dokumentację podlegającą administracyjnemu nadzorowi hodowlanemu, dotyczą wyłącznie indywidualnych osobników w obrębie ras, a nie całych stad zwierząt.

Przedstawione wyżej uzasadnienie nie wpłynęło na zmianę ustawy, bowiem skuteczniejsze okazały populistyczne argumenty o rzekomej konieczności ochrony krajowej produkcji drobiarskiej przed nadmiernym przywozem na terytorium Polski materiału rodzicielskiego. Zdaniem resortu rolnictwa dotychczasowe przepisy ustawy muszą być utrzymane, również ze względu na konieczność monitorowania materiału reprodukcyjnego renomowanych firm hodowlanych, aby stwierdzić czy materiał ten posiada właściwą wartość hodowlaną i użytkową. Ma to chronić krajowych producentów przed zakupem materiału o niewłaściwej jakości oraz zapobiegać nieprawidłowemu prowadzeniu „hodowli”.

W związku z takim stanowiskiem resortu rolnictwa, Polska będzie jedynym krajem członkowskim, w którym, wbrew podstawowym zasadom funkcjonowania wspólnego rynku, nadal obowiązywać będą dotychczasowe instrumenty nadzoru:

- „prowadzona na koszt właścicieli stad rodzicielskich” obowiązkowa ocena wartości użytkowej drobiu, stanowiąca warunek otwarcia rejestru „hodowlanego";

- „odpłatne zaświadczenia hodowlane” dla piskląt reprodukcyjnych przywożonych na terytorium Polski;

- „odpłatne prowadzenie ksiąg i rejestrów”

Ustawa wprowadza jeszcze dodatkowe narzędzie nadzoru hodowlanego - obowiązek zaopatrywania jaj wylęgowych wprowadzanych do obrotu w „zaświadczenia hodowlane”.

Zaświadczenie hodowlane dla jaj wylęgowych ma zawierać następujące informacje o: gatunku, poziomie reprodukcji stada, rodach lub liniach hodowlanych; terminie zniesienia jaj oraz producencie i odbiorcy jaj. Z art. 20a ust. 9 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. wynika, że:

„za wydanie zaświadczenia hodowlanego podmiot uprawniony do jego wydania może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej”.

Zmiany w dotychczasowych regulacjach polegać będą jedynie na przekazaniu przez Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt etatów oraz uprawnień (w zakresie sprawowania nadzoru „hodowlanego”; pobierania opłat z wymienionych wyżej tytułów; uzyskiwania dotacji budżetowych) nowemu uprawnionemu podmiotowi - Krajowej Radzie Drobiarstwa – Izbie Gospodarczej.

Organizacja ta cieszy się stałym zaufaniem resortu rolnictwa, ze względu na zgodnie głoszone poglądy na temat konieczności „regulacji” (ograniczenia) produkcji drobiarskiej w Polsce, oczywiście pod warunkiem, że będzie to dotyczyć jedynie konkurencyjnych podmiotów.

Zatem powierzenie KRD-IG administracyjnych instrumentów nadzoru „hodowlanego” daje resortowi rolnictwa żelazną pewność, że organizacja ta skutecznie wywiąże się z tego zadania, a równocześnie będzie mogła legalnie kontrolować każdy krok konkurencyjnych podmiotów pod hasłem, że „działalność ta jest niezbędna do bilansowania potrzeb i możliwości produkcyjnych”.

Mając na uwadze, że organizacja ta od lat przypisuje sobie prawo do określania wielkości nadprodukcji drobiu w Polsce, jej opinie w tej sprawie niewątpliwie będą miały istotny wpływ na objęcie mięsa drobiu podatkiem od nadmiernych zapasów.

powrót