top

Aktualności

Komentarz Izby dotyczący felietonu „Wiem co jem” – „Jajka” emitowanego w TVN Style.


Prawo z dziedziny jakości handlowej i bezpieczeństwa zdrowotnego żywności zabrania wprowadzania w błąd konsumentów nieprawdziwymi informacjami o rzekomych specjalnych właściwościach produktów spożywczych. Czy wielokrotnie emitowany program „Wiem co jem? Jajka” może bezkarnie, wbrew dowodom naukowym, dezinformować widzów, że jaja od kur z wolnowybiegowego chowu mają wyższą wartość odżywczą. Czy nieznajomość prawa żywnościowego zwalnia autorki tej kampanii z odpowiedzialności za opowiadanie tonem ekspertów takich bzdur. Niezgodne z prawem jest powtarzanie, że kury w kontrolowanej produkcji i żywione specjalną karmą i tak znoszą jaja o 20- krotnie mniejszej zawartości kwasów omega-3 niż kury biegające po podwórku. Zdaniem Katarzyny Bosackiej, jest to zasługa zjadania przez kury dżdżownic i owadów, a także wyższego poziomu „hormonu szczęścia” u wolnych kur. Najwyższy czas, żeby konsumenci przestali się dać nabierać na te mity.  

W jednym zgadzamy się z Panią Bosacką – kupowanie, lansowanych przez nią jaj z wiejskiego podwórka, to tylko snobizm i moda, która na szczęście niebawem przeminie z powodu coraz częstszych afer dioksynowych, zagrożeń różnego rodzaju chorobami, w tym zakażeń pasożytami dla których pośrednimi żywicielami są właśnie zachwalane przez nią odżywcze owady i robaki.    

Zadziwiająca jest odporność tej autorki na merytoryczne argumenty zawarte w polemice wysłanej do TVN (30.03.2011 r.) i artykułach opublikowanych na naszej stronie internetowej, pt. „W TVN Miczurin i Łysenko wiecznie żywi, a Katarzyna Bosacka nie wie co je i o czym  mówi. Namawia telewidzów do złej diety.” http://www.kipdip.org.pl/article/id/576  oraz pt.: „Tekst polemiki z autorką programu: Wiem co jem.” http://www.kipdip.org.pl/article/id/579

powrót