top

Aktualności

Mity o „szczęśliwych kurach ” szkodzą konsumentom


Przed każdą Wielkanocą  gospodarze kulinarnych programów i tzw. celebryci lansują jaja od tzw. „szczęśliwych kur”. Magda Gessler, tonem wybitnego eksperta,  znów przedświątecznie wypowiedziała się na temat przewagi smakowitości i jakości jaj  z wolnego wybiegu (Felieton „Ab ovo” Newsweek Polska Nr 13/2012).
Taki  fałszywy model dobrostanu kur wykreowali  „pseudoobrońcy” zwierząt  i „pseudoekolodzy”  do prowadzenia działań przeciwko intensywnej produkcji jaj. Zostało to skutecznie wykorzystane do zaplanowanej likwidacji tradycyjnych systemów klatkowych, a tym samym do ograniczenia  produkcji jaj i znaczącego wzrostu ich cen.

Skompromitowaliśmy  te poglądy  w artykule dotyczącym felietonu „Jaja”  z cyklu  „Wiem co jem – Jaja „ emitowanego w TVN 
http://www.kipdip.org.pl/article/id/626 (4.10.2011 r.) oraz w artykule „Które jaja są najlepsze” ?  (10.10.2011 r.) http://www.kipdip.org.pl/article/id/631 odnoszącym się do programu „Uwaga” TVN,  a także w Oświadczeniu Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz w sprawie przyczyn wzrostu cen jaj http://www.kipdip.org.pl/article/id/682  (15.03.2012 r.)

Argumenty potwierdzające wyższą jakość  jaj z systemów klatkowych, przedstawione  zostały  w filmie Obywatelska Akcja Edukacyjna – Bezpieczne Jajo - http://www.youtube.com/watch?v=Wsx-8w9KH5Q.

Z dyskusji na temat, które jaja są smaczniejsze czy z podwórka czy z fermy, można wyciągnąć  jedynie wnioski, że smak jaj od  „szczęśliwych kur”, w ogóle nie jest odczuciem fizjologicznym. Lepszy smak takich jaj, jest  najwyżej odczuciem psychicznym (emocjonalnym), który zaliczyć należy do kategorii gust (def. inaczej: smak). Psycholog czy socjolog zakwalifikowałby takie odczucia  jako snobizm, wykreowany styl i modę na  tęsknotę  za naturą. A może jest to atawizm ? Są to tylko emocje, nie  mające nic wspólnego z rzeczywistym podniesieniem jakości jaj. Nie da się tego zważyć lub zmierzyć i uzasadnić wyższej ceny.  W programie Uwaga (4.10.2011 r.),  inna znana restauratorka Agnieszka Kręglicka, potwierdziła, że obecny wysoki poziom fermowej produkcji jaj,  nie pozwala na odróżnienie pod względem jakości, wartości odżywczej i kulinarnej jaj pochodzących z intensywnej produkcji od jaj zniesionych przez kurę w naturalnych warunkach.

Liczne badania naukowe przeprowadzone w Europie i Stanach Zjednoczonych  wykazały, że wartość  odżywcza jaj zależy od optymalnego żywienia kur, a nie od systemu utrzymania kur, a jaja z systemów klatkowych to gwarantowana higiena, czystość i bezpieczeństwo zdrowotne. Światowe Stowarzyszenie Wiedzy Drobiarskiej ( WPSA) rozwiało mity o lepszych i zdrowszych jajach od „szczęśliwych kur” na wolnych wybiegach. Według  nowych badań nie ma różnicy w wartości odżywczej pomiędzy jajami od kur z chowu na wolnym wybiegu a jajami od kur z chowu klatkowego.( 22.08.2011 r.) - http://www.kipdip.org.pl/article/id/620.

Potwierdza to również opinia Profesora Jana Niemca z SGGW w Warszawie przedstawiona w audycji TVR (listopad 2011 r.) – https://www.youtube.com/watch?v=p43dFzrWISc :
Należy wyraźnie powiedzieć konsumentom, że jajo jako komórka rozrodcza ma bardzo stabilny skład niezależnie od tego w jakim systemie chowu zostało wyprodukowane. Wartość odżywcza jaj ze wszystkich systemów odchowu jest bardzo zbliżona. Jaja z klatki są bardzo dobre, zdrowe, i należy ich jeść bardzo dużo ze względu na ich wartość odżywczą. Pod względem higienicznym są lepsze od produkowanych w systemach ekstensywnych.

Trzeba też koniecznie przeczytać artykuł „ Jaja z klatki czy podwórka?” - http://www.kipdip.org.pl/article/id/617 ( 8.08.2011 r. ).  Odpowiadając na to pytanie, eksperci rozprawili się z mitami na temat „dobrostanu kur”  oraz z niekompetencją obrońców zwierząt. Artykuł opatrzony jest następującym słowem wstępnym, który powinien poruszyć sumienia, nie tylko tych, którzy wykreowali fałszywy model dobrostanu, ale także urzędników i parlamentarzystów, którzy ten model zapisali w prawie i obecnie go egzekwują ze szkodą dla konsumentów:
 „ Czytając niektóre publikacje „pseudo obrońców” praw zwierząt, już szczególnie tych, którzy w ostatnim okresie rozpisują się na temat systemów chowu drobiu, przychodzi się zastanowić się czy są one objawem braku kompetencji czy też wynikiem działań zmierzających do dyskredytowania organizacji polskiego drobiarstwa. O ile w pierwszym przypadku można przejść na tym do porządku dziennego, gdyż jak mówi stonowane dawne porzekadło- „niewiedza jest karalna”, to w przypadku drugim warto się zastanowić jak tym działaniom zapobiegać.”

Argumenty autorów dotyczące niekontrolowalnej  jakości jaj z systemów przyzagrodowych, uznanych przez obrońców zwierząt jako „szczęśliwe dla kur”,  tym samym są „porażające” dla argumentów kampanii „ Nie kupuj z trójką”.  Konsumenci powinni koniecznie przeczytać o zagrożeniach dla swojego zdrowia w rozdziale: „Czy rzeczywiście ?” Eksperci ironizują, bo tylko „Według specjalistów od ochrony zwierząt wszystko jest w porządku. Kury poruszają się swobodnie na świeżym powietrzu, tu skubną trawkę, tam zjedzą robaczka, gospodyni dosypie ziarna i tak rośnie wspaniała, dobrze umięśniona kura znosząca równie wspaniałe jajka.”

powrót