top

Aktualności

Atak na mięso mechanicznie odkostnione (MOM) bezpodstawny, tak samo, jak zakaz pasz GMO.


Inicjatorów tych akcji odsyłamy do stanowiska Komisji Europejskiej - Komisja Europejska potwierdziła bezpieczny status higieniczny MOM w dokumencie: „Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie  przyszłego zapotrzebowania na mięso odkostnione mechanicznie i jego wykorzystywanie w Unii Europejskiej, w tym polityki informacyjnej wobec konsumentów”.
(Bruksela, 2.12.2010 r. KOM(2010) 704 wersja ostateczna) -
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2010:0704:FIN:PL:PDF.

Ataki w Polsce na MOM są więc sprzeczne z unijnymi regułami, a  przez to należy je uznać jako akcję  skierowaną przeciwko polskiemu drobiarstwu i eksportowi produktów drobiarskich. Pytanie : Kto ma  w tej sprawie interes aby powodować straty w sektorze drobiarskim ?  MOM ma bardzo poważne znaczenie gospodarcze dla unijnego przemysłu drobiarskiego, bowiem wielkość produkcji tego surowca sięga 700 tys. ton rocznie. To, że Komisja Europejska nie ma żadnych zastrzeżeń co do dalszego stosowania MOM, może nie mieć znaczenia. Niestety wiemy już, że w Polsce może to stać się równie poważnym problemem, jak zakaz pasz GMO.

Odpowiadając na pytanie, czy są podstawy do ograniczania aktualnej produkcji  MOM, Komisja Europejska przedstawiła następujące stanowisko: „Nie ma zastrzeżeń co do dalszego wykorzystywania MOM z drobiu. Z kontroli przestrzegania wymogów higienicznych, w tym kryteriów mikrobiologicznych, wynika, że nie ma ryzyka dla zdrowia publicznego związane ze spożyciem przetworów mięsnych i produktów mięsnych.” 
MOM to tylko rzekomy winowajca niskiej jakości przetworów mięsnych, ale jedynym dowodem w tej sprawie, przedstawianym przez pseudo ekspertów „ od wyobrażeń” o wyrobach mięsnych, mają być niskie  ceny tych produktów.

Pomysł atakowania MOM nie jest nowy. Podobne kojarzenie obecności MOM  w produktach mięsnych z  tanimi produktami o niskiej jakości miało już miejsce wcześniej  także w innych państwach członkowskich. Oskarżenia pod adresem MOM wywołały konieczność zbadania problemu i opublikowanie wyników badań w formie oficjalnego komunikatu. Użycie w Komunikacie KE określenia polityka informacyjna wobec konsumentów ma w tej sprawie fundamentalne znaczenie, ponieważ, jak podkreśla KE: „Mięso mechanicznie odkostnione (określane również „odzyskanym mechanicznie”)  różni się w istotnym stopniu od wyobrażenia „mięsa”, jakie funkcjonuje w świadomości konsumenta.„
Bez wątpienia pod presją organizacji konsumentów, KE stwierdziła,  że:  „Dla organizacji konsumentów najważniejsze jest, by konsument był prawidłowo poinformowany co do składników i jakości. Z ich perspektywy obowiązek zamieszczenia na etykiecie informacji o wykorzystaniu MOM musi być utrzymany, a fakt wykorzystania w produkcie jakiegokolwiek MOM nie powinien być ukrywany, ponieważ MOM w znaczącym stopniu różni się od wyobrażenia „mięsa” istniejącego w świadomości konsumenta.”   

A nie ma czego ukrywać, bo: „dzięki dużemu postępowi technologicznemu, można uzyskać mięso mechanicznie oddzielone, które jako produkt końcowy ma właściwości zbliżone lub podobne do mięsa mielonego.”
Pytanie: Przed kim środowisko drobiarskie powinno bronić MOM ? Czy nagonka na MOM to tylko inicjatywa mediów?

Sprawdziliśmy, wszystkie publikacje szkalujące Mięso Mechanicznie Odkostnione,  mają swoje pierwotne źródło  w opiniach Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych – Stanisława Kowalczyka o niskiej jakości wyrobów mięsnych. Nagonka na produkty z zawartością MOM zaczęła się bowiem od opublikowania w maju br. szeregu artykułów z MOM w roli głównej, między w dzienniku „Fakt”, a także  serii artykułów w „Gazecie Wyborczej” pt.: „Zero mięsa w kiełbasie.” (24.05.2012 r.) oraz „Parówki a la cielaczki, czyli kiełbasa homogenizowana indycza” (25.05.2012 r.).  Treści na temat złej jakości przetworów drobiowych, zawarte w tych artykułach, uwiarygodnione zostały wypowiedziami  Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych : 
Branża produkuje coraz częściej wyrób bardzo niskiej jakości. Sama branża mięsna to widzi. Dyskutujemy z nimi. Niedawno byłem w jednej sieci handlowej, gdzie widziałem kiełbasę wiejską za w promocji za 4,89 zł.” Co jest wobec tego w kiełbasie za 4,89 zł ? Bardzo dużo MOM-u – mówi tajemniczo inspektor Kowalczyk.”
Opinie o MOM,  zilustrowała umieszczona w ramce  następująca definicja : „MOM ( mięso odkostnione mechanicznie ) to masa kostno-tłuszczowa, którą pozyskuje się, przeciskając szkielet przez sita różnej wielkości pod wysokim ciśnieniem, albo podgrzewając ją i mieląc. Do tego dodaje się skórki wieprzowe i maski, czyli to co zdejmuje się z głowy zwierzęcia.”

W ślad za Faktem i Gazetą Wyborczą, definicję te powtarzały i rozwijały „twórczo” kolejne media, np.:
Newsweek czerwiec 2012 r. artykuł „ Mądre kupowanie” autorka : Katarzyna Bosacka:
„Szynka pradawna może się okazać w istocie zlepkiem samych nieszczęść: MOM czyli mięsa oddzielonego mechanicznie, które w świetle prawa nie jest mięsem, ale odpadem produkcyjnym, mieszaniną skór, tłuszczu i chrząstek, który w dodatku szybko się psuje, ale za to kosztuje 1,80 za kilogram.” 

Portal spożywczy( 4.07.2012 r. ) Dietetyk Magdalena Jerzyńska radzi :
Konsumenci powinni wybierać dania gotowe bez MOM : „ Za wszelką cenę należy wystrzegać się tzw. mięsa oddzielonego mechanicznie ( skrócie MOM ). Najczęściej stosowanym surowcem z tej grupy jest mięso drobiowe (MDOM) będące w rzeczywistości rozdrobnioną surową masą mięsno-tłuszczową otrzymaną z elementów tuszek lub całych tuszek patroszonych z elementami tkanki łącznej ( 35-53 proc.) i kostnej ( 1-4%).” 

D
ziennik Gazeta Prawna w artykule :” Największy przekręt świata: Tanio i dobrze. ( 13-15 lipca 2012 r. ) posługuje się, między innymi, MOM jako przykładem. Opis tego surowca, nazwanego przez autorkę artykułu red. Mirę Suchodolską, „paskudną masą” powstał na podstawie kilku wywiadów prasowych z Głównym Inspektorem JHARS. Jej zdaniem, MOM można też uzyskać za pomocą enzymów lub podczas procesu hydrolizy. Dalej jest opis produkcji wyrobów mięsnych z użyciem „paskudnej masy”  odstręczający od ich spożycia. 

Pikanterii całej sprawie dodała wypowiedź w pierwszym z artykułów w „GW”  (24.05.2012 r.) Prezesa Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP – Janusza Rodziewicza *: 
„W wyrobach wędliniarskich powinno się zakazać stosowania MOM-u.”

Na opinie Głównego Inspektora Jakości Handlowej ARS dotyczące niskiej jakości wędlin powołuje się także Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego - pomysłodawca, zatwierdzonego przez ministra Marka Sawickiego,  krajowego Systemu Gwarantowanej Jakości Żywności QAFP.  Opinia Inspekcji może być bardzo przydatna dla upowszechnienia tego systemu. Potwierdza konieczność wdrożenia tego systemu i poddania się certyfikacji, bo jak twierdzi UPEMI (jej partnerem jest  Krajowa Rada Drobiarstwa – IG), system ma zapobiec produkcji niskiej jakości wędlin. Trzeba bowiem przekonać, przede wszystkim producentów, że „produkcja wędlin w ww. systemie jest gwarantem wyrobów o najwyższej jakości.”   

Krajowa Rada Drobiarstwa – IG przedstawiła w czerwcu  pozostałym organizacjom drobiarskich propozycję treści wspólnego stanowiska w sprawie MOM. Członkowie tej organizacji uważają, że środowisko powinno „opowiedzieć się jednoznacznie za dalszym udziałem MOM w łańcuchu żywnościowym, bowiem nie stanowi ono w swej strukturze jakościowej zagrożenia dla zdrowia ludzi.” Może celem tego stanowiska, proponowanego przez  Krajową Radę Drobiarstwa- IG  jest obrona MOM  przed Komisją Zarządzającą Funduszami Promocji Mięsa Drobiu i systemem QAFP ?

*Janusz Rodziewicz jest członkiem Komisji Zarządzającej Funduszami Promocji Mięsa Drobiowego. Producenci żywca drobiu - płatnicy na fundusze promocji mięsa drobiu, reprezentowani w Komisji Zarządzającej Funduszami Promocji przez swoich zaufanych przedstawicieli ze Związków Hodowców i Producentów Drobiu, pewnie nie są poinformowani,  że Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy od dwóch lat konsumuje te fundusze. W tegorocznym planie wydatków z  funduszy promocji Komisja zatwierdziła dla tego Stowarzyszenia - 355 000 zł na promocję wysokiej jakości wędlin, tj. bez MOM.

Źródło: komentarz własny KIPDiP.
powrót