top

Aktualności

Wątpliwa jakość certyfikowanych produktów ekologicznych.


Najnowsze badania naukowe i  kontrole  w gospodarstwach ekologicznych i jednostkach certyfikujących, spowodowały, że moda na żywność ekologiczną zaczyna wygasać.  Konsumenci przeżywają obecnie wielkie rozczarowanie produktami ekologicznymi.

Droga żywność  ekologiczna  spada z wysokiej półki, nie tylko z powodu kryzysu finansowego. Wylansowana przez pseudoekologów ,  wysoka jakość jest  niepotwierdzona, ale za to certyfikowana i oznaczona specjalnym znakiem. 

W mediach ukazały się  w ostatnim czasie  artykuły,  które podważają walory odżywcze i zdrowotne żywności ekologicznej, a także kompromitują certyfikowane warunki jej  produkcji.

Polska Agencja Prasowa  opublikowała 4.09.2012 r. artykuł, pt.  „ Żywność organiczna nie zawiera więcej składników odżywczych” , a za nią „Rzeczpospolita” 6.09.2012 r.  „Organiczna wcale nie jest zdrowsza” -  http://www.rp.pl/artykul/930778.html.. Wiele innych mediów, między innymi  wp.pl  -   http://kobieta.wp.pl/kat,26377,title,Zywnosc-organiczna-smaczniejsza-ale-niekoniecznie-zdrowsza,wid,14898860,wiadomosc.html, przytoczyło  wyniki najnowszych  badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Stanforda. 

Z doniesień tych wynika, że konsumenci nie powinni  mieć pełnego zaufania ani do producentów wielokrotnie droższej, rzekomo jedynie zdrowej  żywności ekologicznej, ani do jednostek certyfikujących akredytowanych w IJHARS. Wynika to także ze sprawozdania z działalności Inspekcji Jakości  Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w 2011 r. -
http://ijhars.gov.pl/pliki/biuletyn/2012/GIJHARS%20Sprawozdanie%20roczne%20za%202011.pdf.

Stwierdzone nieprawidłowości to nieprzestrzeganie  fundamentalnych warunków produkcji ekologicznej.  W produkcji tej  stosowano  zakazane środki ochrony roślin, a zwierzęta utrzymywano w niewłaściwych warunkach chowu zwierząt gospodarskich.  Okazuje się, że w wielu przypadkach stosowanie znaku rolnictwa ekologicznego było nadużyciem.  Niestety w sprawozdaniu IJHARS nie ma informacji o wycofaniu takiej żywności z rynku.

Poważne wątpliwości dotyczące jakości żywności ekologicznej pojawiły się już przed Wielkanocą , w związku z opisywanym w mediach konfliktem pomiędzy ekologami, a producentami jaj  i „Oświadczeniem Krajowej Izby w sprawie przyczyn wzrostu cen jaj.” Warto przytoczyć trafne posumowanie redaktora Tadeusza Mosza w programie  „Kto za to zapłaci„: „Skoro jaja z produkcji ekologicznej nie mają wyższej wartości odżywczej, co potwierdził ekspert od produkcji ekologicznej, a kontrola obejmuje tylko proces produkcji, a nie „zawartość jaj” to będę kupował tylko tańsze jaja."

Pytanie do obrońców zwierząt, rzeczników dobrostanu kur w produkcji ekologicznej, co powiedzą na informacje w artykule: Fakt (5.09.2012 r.) pt.” Niemcy dręczą kury. SZOK ! Klientom hodowcy wmawiają, że jajka i mięso pochodzą z ekologicznej produkcji. Prawda jest jednak przerażająca.! Reporterzy tamtejszej telewizji ujawnili koszmarną rzeczywistość. Wystraszone, pozbawione piór, stłoczone kury, bez dostępu do trawy i wybiegu pod gołym niebem! W takich fermach chciwi właściciele trzymają kury, których jajka w sklepie kosztują aż 2,40 zł (60 eurocentów) za sztukę.”
http://www.fakt.pl/Kury-na-niemieckich-rzekomo-ekologicznych-farmach-dreczone-sa-w-strasznych-warunkach,artykuly,176013,1.html
.

Pseudoekologów odsyłamy do artykułów na stronie internetowej KIPDiP:
-  „Niemcy – kolejny ósmy przypadek dioksyn w jajach”  (16.07.2012 r.) – http://www.kipdip.org.pl/article/id/724.
- „Kury „szczęśliwe”, ale zagrożenie dla konsumentów. Jaja ekologiczne znów z rakotwórczymi dioksynami” (2.07.2012 r.) -
http://www.kipdip.org.pl/article/id/717

Komentarz własny Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz
powrót