top

Aktualności

Na nic zdały się apele rolników i przetwórców mięsa.


Sukces odniosła kampania przeciwników ubojów rytualnych - skutecznie wpłynęła na wyniki głosowania sejmu. Teraz realizowana będzie recepta tych przeciwników dla mniejszości religijnych w Polsce  - „niech jedzą mięso importowane pochodzące z ubojów rytualnych w innych państwach członkowskich gdzie nie ma takiego zakazu” ( cytat z wypowiedzi w mediach ). Jeśli państwo członkowskie, np. Polska, zakaże ubojów rytualnych, to zgodnie z art. 26 ust. 4 rozporządzenia nr 1099/2009 o ochronie zwierząt podczas uboju, państwo to nie może zabraniać ani utrudniać wprowadzania do obrotu na swoim terytorium produktów pochodzenia zwierzęcego uzyskanych z takiego uboju w innym państwie. Ten sam przepis dotyczy wątrób stłuszczonych, których produkcja została w Polsce zakazana w 1999 r. 
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyraził ubolewanie na konsekwencjami zakazu ubojów według metod wymaganych przez obrzędy religijne w swoim Stanowisku opublikowanym na stronie internetowej resortu rolnictwa po głosowaniu w sejmie w dniu 12 lipca 2013 r. 
http://www.minrol.gov.pl/pol/Ministerstwo/Biuro-Prasowe/Informacje-Prasowe/Stanowisko-Ministra-Rolnictwa-i-Rozwoju-Wsi    

Z głosowania za odrzuceniem rządowego projektu ustawy o ochronie zwierząt wyłamał się Jan Krzysztof Ardanowski - poseł PIS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Swoje poglądy i obawy przed konsekwencjami gospodarczymi zakazu uboju rytualnego w Polsce przedstawił wcześniej w artykule pt. Prezent dla Europy (magazyn „Nowa Wieś Europejska” czerwiec 2013 r.):
 „Gdzie polscy rolnicy mają sprzedawać wołowinę, drób, a myślę za jakiś czas również baraninę, jagnięcinę i koźlinę ? Unia Europejska więcej produkcji nie wchłonie, a niedługo będzie musiała się otworzyć w ramach WTO na wołowinę z Argentyny i Brazylii. Rynek wewnętrzny nie wchłonie istotnie większych ilości wołowiny, bo odstrasza wysoka cena oraz historyczne umiłowanie schabowego. Właściwie jedynym rynkiem zbytu na który zwracają uwagę ekonomiści, jest rynek krajów muzułmańskich z ponad miliardem konsumentów. Rozumiałbym może bardziej niechęć do uboju rytualnego w Polsce, gdyby podobne decyzje chciały podjąć inne kraje. Poza marginalnymi producentami wołowiny ( Szwecją, Finlandią i Litwą ) nikt radykalnych kroków czynić nie zamierza, a Francja wręcz rozszerza eksport mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. Kraje UE dostrzegają korzyści związane z rynkiem muzułmańskim. Bardzo szybko również wschodni konkurenci, tj. Rosja i Ukraina wchodzą na te rynku. My, wychodząc z nawet najszlachetniejszych pobudek, chcemy im zrobić wielki prezent ( rocznie kilka miliardów złotych szkodząc polskim rolnikom. … Podobną, choć na mniejszą skalę, szkodę wyrządziliśmy polskiemu rolnictwu likwidując opłacalną produkcję kaczek i gęsi na tzw. stłuszczone wątroby. Straciliśmy wtedy setki milionów złotych rocznie, ale foie Gras w Europie nie zanikło, tylko kto inny na tym zarabia.”   - 
http://nowawies.com.pl/?p=1803

Komentarz własny KIPDiP
powrót