top

Aktualności

Nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do ograniczania spożycia jaj


Wybitni polscy dziennikarze naukowi  powołują  się na opinie ekspertów i badania naukowe.  

Gazeta Wyborcza  w cyklu: Prześwietlamy żywność (22.03.2013 r.)  „Jajo: jeść czy niejeść” 
http://wyborcza.pl/mlodziodwagi/1,128591,13613671,Przeswietlamy_zywnosc__jajka.

Autorka artykułu red. Irena Cieślińska, wielokrotnie nagradzana dziennikarka naukowa, odczarowuje mity o szkodliwości cholesterolu zawartego w jajach i namawia do spożywania jaj:
"Czy jajo to źródło najcenniejszych substancji czy groźna bomba cholesterolowa ? Opinie zmieniają się jak w kalejdoskopie. Spór wybucha ze zdwojoną siłą przy okazji świątecznego szaleństwa. Do tego jeszcze nie wiadomo, czy lepsze są "zerówki" czy tak naprawdę wszystko jedno.
W każdym żółtku jest blisko 200 mg cholesterolu. To fakt. Ale czym to jest w porównaniu z 3-4 gramami cholesterolu, które wcale nie pochodzą z naszych talerzy, ale które produkujemy sami ? Choćbyśmy  cholesterolu nie jedli w ogóle, każdego dnia nasza wątroba, skóra, nadnercza i jelita wytwarzają go tyle, ile jest w całej paczce jajek! Przy czym ta wewnętrzna produkcja jest tym bardziej intensywniejsza, im bardziej nerwowy tryb życia prowadzimy."
 
Redaktor Irena Cieślińska podsumowuje: "Morał z tego prosty - zamiast denerwować się , że jemy jajka, jedzmy jajka, mniej się denerwując. Tym bardziej, że zawierają całą masę cennych składników - pełnowartościowe białko, witaminy : A, D, E, K, B, lecytynę (zapobiegającą miażdżycy) i chroniącą wzrok luteinę."

Gazeta Wyborcza w cyklu: Zdrowa środa ( 3.10.2013 r.)  „Cholesterol dobry i zły”:

Autor artykułu,  Wojciech Moskal – dziennikarz działu nauka „Gazety Wyborczej, zastanawia się  czy  zdrowa dieta ma być : „Bez jaj ?”  i odpowiada na to pytanie,  na podstawie doniesień naukowych  dotyczących cholesterolu w następującym  tekście: 
„Wcale nie : Kolejna głośna dyskusja wiążąca się z cholesterolem dotyczy śniadaniowego przysmaku, czyli jajek.  Oczywiście, można dyskutować o sposobie ich przyrządzania, choć spraw jest raczej prosta – to co gotowane, jest zdrowsze od tego, co smażone. Ale ile jaj i jak często możemy jeść ? Długo jajka traktowano niemal jako cholesterolową bombę, którą można było spożywać maksymalnie dwa  razy w tygodniu. Ostatnie lata przyniosły jednak dobre wieści dla miłośników jajecznicy. Okazało się, że akurat cholesterol  zawarty w jajkach nie jest głównym sprawcą miażdżycy i będącej jej konsekwencją choroby niedokrwiennej serca. W jednym jajku znajduje się niewielka  znajduje się niewielka część tej ilości cholesterolu, którą sami produkujemy w ciągu dnia. Specjaliści są zgodni – o wiele gorsze od jajek jest palenie papierosów, dodatkowe kilogramy w pasie, brak aktywności fizycznej i nadmiar w diecie tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego.”

Redaktor Krystyna Naszkowska  w książce, pt.: „ Jedz co chcesz. Sąd na polskim stołem” (Agora 2013)  opublikowała wywiad  z  Prof. dr hab. Tadeuszem Trziszką , pt.:  „Jajko na każdą okazję” :
 „Jem około 30 jaj tygodniowo – mówi naczelny jajolog kraju  prof. Tadeusz Trziszka  - nie ma w nich nic szkodliwego, pod skorupką skumulowane są wszystkie substancje niezbędne do stworzenia nowego życia.” „ Jedzmy więc jaja, zwłaszcza, że przeciętny Polak je ich dwa razy  mniej niż Japończyk, Chińczyk czy mieszkaniec Izraela. Nie ma ograniczenia, ile się chce, tyle można zjeść – 30, 20 sztuk tygodniowo. Jest ogrom badań światowych , które o tym mówią, tylko dziwnym trafem nie przedostają do szerokiej publiczności. Wyniki tych badań są publikowane w czasopismach naukowych i  pozostają na uniwersytetach."


Komentarz własny KIPDiP
powrót